Garść książek #20
Do Jasnej Anielki! Balkony i demony (Sylwia Dec) Nigdy nie sądziłam, że potrzebuje w moim życiu kota Grażyny, aż ten pojawił się na kartach debiutanckiej książki Sylwii Dec. Autorko, pisz błagam Cię kolejną część - wszak dzień bez Grażyny jest dniem zmarnowanym dla każdej kierowniczki tego pierdolnika zwanego życiem. Kot Grażyna, gustujący w kebabach, energetykach i rozpijaniu roślin doniczkowych, jest prawdziwym głównym bohaterem "Do Jasnej Anielki! Balkony i demony", która to książka nie tylko przyciąga tytułem, ale też cudowną okładką. Fabularnie kuleje nieco (protagonistce gaśnie ekran, jak się coś ma wydarzyć), dialogowo bez Grażyny jest tak sobie, ale jak na pierwszą książkę i tak jest klawo. Przednio się bawiłam, pochłonęłam w papierze niemal w jeden dzień, spluwam na te wszystkie osiedlowe wiedźmy, które nie przejmują się suszą i nadmiernym koszeniem trawników, kibicuję Grażynie w wendecie kosiarkowej. Smarkałam herbatą za każdym razem, kiedy rozpoczynał polemikę z De...