Szklany kwiat

oryginalny post: https://ogienilod.pl/viewtopic.php?f=5&t=2307&p=141776#p141776

Maegi na facebooku podrzucała fragment opowiadania Martina "Szklany kwiat"

Obsydian przemawia do mojego poczucia estetyki. Jego symbolizm pasuje do tego domu bólu i ponownych narodzin. Życie rodzi się w żarze seksualnej namiętności, tak jak obsydian rodzi się w wulkanicznym ogniu. Przez jego czerń przebija się niekiedy czysta prawda światła, piękno ledwie widoczne przez zasłonę mroku. Tak samo jak życie jest też straszliwie kruchy, a jego krawędzie potrafią być niebezpiecznie ostre. (...)

Odbicia w obsydianie są mroczne i zniekształcone, ale mnie odpowiada takie lustro. (...)

Komnata ma jeden kolor, ale tysiąc odcieni, a ci, którzy są wystarczająco bystrzy, by to zauważyć, ujrzą w niej wielką mozaikę życia i śmierci, snów i koszmarów, bólu i ekstazy, nadmiaru i pustki, wszystkiego i niczego. Przeciwieństwa te przechodzą w siebie bez końca, tworząc krąg, cykl, robaka, który bezustannie pożera własny ogon. Każdy odprysk jest odrębny, łamliwy i ma ostre brzegi, i każdy też stanowi element większego obrazu, który jest ogromny, czarny i kruchy.

Ponadto w PLiO oprócz valryiańskich mieczy i sztyletów mamy: arakh należący do Caggo i topór Celtigarów.

Na wiki link doczytałam, że Baelish jadł owoce z Sansą posługując się valyriańskim sztyletem na Paluchach. 

Komentarze